Migdały w Algarve. Zimowe kwiaty, jesienne zbiory
i legenda z Silves

Migdałowce to przez większą część roku suche, obrośnięte szarymi porostami drapaki. W styczniu mają swoje pięć minut. W blasku słońca, w zielono-błękitnej scenerii, grają cudowny spektakl. Rozkwitają. Są piękne i choćby dla tego widoku warto tu przyjechać.

Migdały w Algarve rosną niemal wszędzie. Przy drogach, w starych ogrodach, między oliwkami, figowcami i alfarrobą. Przez większą część roku są niepozornymi drzewami, częścią tradycyjnego krajobrazu południa Portugalii.

A potem przychodzi zima. W styczniu i lutym na suchych, poskręcanych gałęziach pojawiają się kwiaty – delikatne, bladoróżowe. Algarve rozkwita tysiącem migdałowych drzew.

Migdały w Algarve – stare drzewa południa Portugalii

Migdałowiec dobrze pasuje do Algarve. Nie potrzebuje wiele, znosi suszę, rośnie na ubogiej ziemi i przez większość roku wygląda dość surowo. W tradycyjnym krajobrazie regionu często nie tworzy równych, nowoczesnych sadów. Rośnie raczej pojedynczo albo w rozproszeniu, razem z figowcami, oliwkami i alfarrobą.

To ważne, bo migdałowiec nie jest tutaj ozdobnym drzewem. Jest częścią starszego sposobu życia. Takiego, w którym ogród miał dawać owoce, cień, coś do zjedzenia, coś do sprzedania i coś, co przechodziło z domu na dom razem z pamięcią.

Migdał z paczki jest równy, jasny i grzeczny. Migdał z drzewa bywa mały, nierówny i trudno się do niego dostać, ale jego smak jest niezapomniany.

Kwitnące migdałowce w Algarve zimą

Kiedy kwitną migdałowce?

Migdałowce w Algarve kwitną zimą, w styczniu i lutym. Na z pozoru suchych gałęziach poskręcanych drzew pojawiają się pąki, potem kwiaty. Drzewa nie mają jeszcze liści, te wyrastają po przekwitnięciu. 

Kwitnące migdałowce całkowicie zmieniają krajobraz. Drzewa rosną nie tylko w sadach, ale też przy drogach, na polach, przy domach – tworzą na horyzoncie jasnoróżowe plamy, widoczne z daleka. Kwiaty podobne są do kwiatów naszych wiśni czy jabłoni. Tylko pora roku się nie zgadza. Jest przecież styczeń – w Polsce środek zimy. Mój mózg nadal się dziwi, coś mu bardzo nie pasuje. A Algarve, nie dość, że jest soczyście zielone, to jeszcze rozkwita. 

Bardzo lubię ten moment, gdy nasze drzewa pokrywają się bladoróżowymi kwiatami. Jest magicznie. W ogrodzie mamy migdały zarówno gorzkie, jak słodkie – jadalne. Kiedyś dopatrywałam się różnicy w sposobie kwitnienia. Dziś nie ma to znaczenia. Kwitnące migdałowce są piękne i tworzą niepowtarzalny klimat.

Legenda z Silves: śnieg, którego nie było

Z migdałami w Algarve wiąże się jedna z najpiękniejszych legend regionu. Jej wersje trochę się różnią, ale główny motyw pozostaje ten sam: tęsknota za śniegiem i drzewa, które miały tę tęsknotę ukoić.

Dawno temu, gdy południe Portugalii było pod panowaniem Maurów i nazywało się Al-Gharb, w Silves, znanym wtedy jako Xelb albo Chelb, miał panować Ibn-Almundim. Zakochał się w Gildzie, księżniczce z północy. W niektórych opowieściach była nordycką księżniczką, w innych po prostu dziewczyną z zimnych krain, która znała śnieg i białe zimy.

Gilda zamieszkała w Algarve, ale z czasem zaczęła gasnąć. Nie brakowało jej pałacu ani bogactwa. Brakowało jej krajobrazu północy, z której pochodziła. Tęskniła za śniegiem.

Wtedy Ibn-Almundim miał nakazać posadzenie tysięcy migdałowców wokół Silves. Kiedy drzewa zakwitły, białe płatki pokryły wzgórza tak, jakby na południe Portugalii spadł śnieg. Gilda spojrzała na jasny krajobraz i odzyskała radość.

To oczywiście legenda, nie kronika historyczna. Ale jest w niej coś bardzo trafnego. Kwitnące migdałowce naprawdę potrafią na kilka tygodni zmienić Algarve. Nie w zimową krainę, ale w miejsce zawieszone między porami roku. Jasne, kruche, trochę nierzeczywiste.

I może dlatego ta opowieść przetrwała. Bo dobrze tłumaczy uczucie, które pojawia się, kiedy w styczniu albo lutym widzi się stare migdałowce w pełnym rozkwicie. Ich płatki pokrywają ziemię niczym śnieg.

Kiedy zbiera się migdały w Algarve?

W Portugalii migdały zbiera się od końca lata do jesieni. To najczęściej wrzesień i październik. Drzewa mają pożółkłe, suche liście, ziemia po lecie jest spękana. Ostatnie deszcze padały w maju.

Mieszkamy na wsi, osiemnaście kilometrów od Albufeiry. Drzewa migdałowe tworzą tu naturalny krajobraz. Czasami wyobrażam sobie, że taki widok znali Maurowie, którzy spędzili na tych ziemiach kilkaset lat.

W naszej wiosce migdały nadal zbierane są w tradycyjny sposób. Czas zbiorów poznaje się po dźwięku stukania kijów o gałęzie. Bo drzewa migdałowe się ostukuje  – najlepiej długim, lekkim bambusowym kijkiem. Migdały spadają na rozłożone pod drzewem płachty. Owoce są nie tylko w brązowych łupinach, ale i w wyschniętych o tej porze roku – zielono-szarych osłonkach. 

Najlepiej smakują te prosto z drzewa, rozbite na kamieniu. Sam proces rozbijania i wyłuskiwania migdałów jest dość mozolny i zabiera dużo czasu. Wcześniej, kupując migdały w sklepie, nigdy o tym nie myślałam.  

Migdałowe słodycze w kuchni Algarve

Migdały są tradycyjnym składnikiem kuchni Algarve. Są w marcepanie, ciastach, nadzieniach, masach migdałowych, deserach z figami i w małych, misternych słodkościach, które bardziej przypominają rękodzieło niż zwykły deser.

Najbardziej charakterystyczne są doces finos do Algarve — kolorowe słodycze z masy migdałowej, formowane w owoce, warzywa, ryby albo małe figurki. Często są wypełnione słodkim kremem jajecznym, fios de ovos albo gila, czyli konfiturą z dyni figolistnej. To słodycze bardzo dekoracyjne, ale ich baza jest prosta: migdały, cukier, jajka, cierpliwość i dużo wprawy.

Migdały pojawiają się też w takich deserach jak morgado de amêndoa, czyli ciasto z masy migdałowej z nadzieniem, oraz w słynnym Dom Rodrigo, jednym z najbardziej rozpoznawalnych deserów Algarve. W Dom Rodrigo migdały łączą się z żółtkami, cukrem, cynamonem i delikatnymi nitkami jajecznymi. 

Jest jeszcze amêndoa amarga, czyli likier z gorzkich migdałów. Najbardziej znana Amarguinha pochodzi z Algarve i opiera się na tradycyjnej recepturze likieru migdałowego. Pije się ją zwykle mocno schłodzoną, czasem z lodem i cytryną.

Właśnie dlatego migdały w Algarve są nie tylko produktem spożywczym. Są częścią lokalnego smaku. Łączą ogród, kuchnię, święta, cukiernie, targi i stare przepisy.

Migdały w Portugalii dziś

Choć migdałowce bardzo mocno kojarzą się z Algarve, współczesna produkcja migdałów w Portugalii przesunęła się w dużej mierze do innych regionów, zwłaszcza do Alentejo. To ciekawy paradoks. Algarve zachowało legendę, krajobraz, słodycze i symbolikę migdałowca, ale nie jest już najważniejszym miejscem produkcji.

Według danych z 2024 roku Portugalia zebrała ponad 90 tysięcy ton migdałów, z czego około 69 procent pochodziło z Alentejo. Algarve miało znacznie mniejszy udział w produkcji, mimo że migdałowiec pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych drzew regionu.

I może właśnie dlatego w Algarve migdały są dziś czymś więcej niż liczbą w statystyce. Są częścią tożsamości miejsca. Nawet jeśli wielka produkcja przeniosła się gdzie indziej, stare drzewa nadal kwitną przy drogach, w ogrodach i na suchych wzgórzach.

Aleksandra Dzialak

Aleksandra Działak

Przez czternaście lat dziennikarka i redaktorka „Dziennika Łódzkiego”, (wcześniej publikowała jako Aleksandra Jasiczak). Dziś mieszka w Portugalii i opisuje Algarve z perspektywy codziennego życia, oceanu i podróży. Tworzy strony internetowe pod marką Kreatywna Buba.