Zobacz Algarve
Ocean daje i zabiera. Pływy i plaże Algarve
Ta sama plaża kilka godzin później może wyglądać zupełnie inaczej. Zobacz, jak pływy zmieniają wybrzeże Algarve i odkrywają świat ukryty pod wodą.
Mniej więcej co sześć godzin ocean daje albo zabiera. Lubimy, gdy daje, bo nagle wyłania się kawałek świata, który przez połowę doby skrywa woda.
Skały obrośnięte glonami. Pędzące dokądś małe kraby. Małże ukryte niemal w każdej szczelinie — zbyt małe, by je zjeść. Groty pełne chłodu i wilgoci. Przejścia pomiędzy skałami, których kilka godzin wcześniej nie było.
Plaża zmienia się całkowicie. To naprawdę tutaj byliśmy sześć godzin temu?
Na skalistym odcinku wybrzeża pomiędzy Praia da Galé a Praia Manuel Lourenço jest kilka takich małych plaż. Przy odpływie można przechodzić brzegiem z jednej zatoczki do następnej, zaglądać do grot i odkrywać świat, który podczas przypływu znajduje się pod wodą.
Kiedy ocean wraca, zamyka przejścia. Tę samą trasę trzeba wtedy pokonać ścieżką biegnącą górą.
Pływy zawsze były dla mnie jednym z najbardziej fascynujących i trochę tajemniczych zjawisk natury. Jak to się dzieje, że ocean się cofa, odsłaniając zupełnie inne miejsce? Jak to możliwe, że kilkanaście godzin później ta sama plaża wygląda tak, jakbyśmy trafili gdzieś indziej?
Na długich, piaszczystych plażach zmiana nie zawsze jest aż tak spektakularna. Na Praia da Falésia podczas przypływu jest po prostu mniej plaży. Ocean podchodzi bliżej klifów. Część osób pewnie nawet się nie zastanawia, co tak naprawdę się dzieje.
Na małych plażach ukrytych pomiędzy skałami pływy pokazują znacznie więcej. Odsłaniają groty, niewielkie baseny pomiędzy skałami i stworzenia, które przez większą część dnia pozostają niewidoczne. A później wszystko ponownie przykrywają.
Pokazują również potęgę oceanu.
Zawsze, kiedy stoję na brzegu, myślę o tej olbrzymiej sile. O ogromie wody, mocy oceanu i prawach, które nim rządzą. Oceaniczne fale potrafią przewrócić człowieka stojącego w wodzie niewiele powyżej kolan, skotłować go i ściągnąć kostium kąpielowy. Czasami samo wejście do oceanu nie jest łatwe. Trzeba przejść przez linię łamiących się fal, żeby później spokojnie popływać.
Oczywiście Atlantyk bywa spokojny, ale nigdy nie ustaje. Przychodzi, odchodzi, zabiera plażę i ponownie ją oddaje.
Jak to się dzieje, że ocean przychodzi i odchodzi?
Za pływy odpowiada przede wszystkim przyciąganie Księżyca, choć wpływ ma również Słońce.
Księżyc przyciąga wodę znajdującą się po zwróconej ku niemu stronie Ziemi. Po przeciwnej stronie naszej planety powstaje drugie wybrzuszenie oceanu. Ziemia obraca się pod tymi obszarami podwyższonego poziomu wody, dlatego na większości wybrzeży w ciągu doby występują dwa przypływy i dwa odpływy.
Przejście od przypływu do odpływu albo od odpływu do przypływu trwa średnio nieco ponad sześć godzin. Pełny cykl nie mieści się jednak dokładnie w zwykłej, 24-godzinnej dobie.
Doba księżycowa trwa około 24 godzin i 50 minut. Kolejne przypływy dzieli średnio około 12 godzin i 25 minut. Dlatego godziny pływów każdego dnia przesuwają się o mniej więcej 50 minut.
Nie wystarczy więc zapamiętać, że rano był odpływ. Następnego dnia najniższy poziom wody pojawi się już później.
Różnica pomiędzy przypływem i odpływem również nie zawsze jest taka sama.
Co wspólnego z pływami mają fazy Księżyca?
Największe różnice poziomu wody występują zwykle w pobliżu pełni i nowiu. Księżyc, Ziemia i Słońce znajdują się wtedy mniej więcej w jednej linii, a oddziaływanie Księżyca i Słońca wzajemnie się wzmacnia.
Przypływ jest wyższy, odpływ niższy, a ocean odsłania większą część plaży. Takie pływy nazywane są syzygijnymi.
Mniej więcej tydzień później, podczas pierwszej albo ostatniej kwadry Księżyca, różnica pomiędzy przypływem i odpływem jest mniejsza. To pływy kwadraturowe.
Dlatego w pobliżu pełni lub nowiu podczas odpływu można zobaczyć znacznie więcej skał, piasku i niewielkich grot. Trzeba jednak pamiętać, że tego samego dnia przychodzi także wyższy przypływ, który może szybciej zamknąć przejście pomiędzy zatoczkami.
Na niewielkich, skalistych plażach różnica poziomów potrafi całkowicie zmienić krajobraz. Miejsce, którym kilka godzin wcześniej spacerowaliśmy, później znajduje się pod wodą.
Na niewielkich, skalistych plażach pływy potrafią całkowicie zmienić krajobraz
Gdzie sprawdzić przypływ i odpływ w Algarve?
W tabelach pływów podawane są godziny najwyższego przypływu i najniższego odpływu. Nie oznaczają one momentu, w którym ocean nagle zaczyna płynąć w przeciwnym kierunku.
W czasie najwyższego i najniższego poziomu wody zmiana przez pewien czas jest wolniejsza. Później tempo się zwiększa i linia wody zaczyna przesuwać się znacznie wyraźniej.
Oficjalne prognozy godzin oraz wysokości przypływów i odpływów publikuje portugalski Instituto Hidrográfico. W tabeli wybiera się najbliższy port, na przykład Faro, Albufeirę, Portimão albo Lagos.
Najważniejsze są dwie informacje: godzina najwyższego przypływu i godzina najniższego odpływu. Obok podawana jest wysokość wody. Im większa różnica pomiędzy nimi, tym bardziej plaża zmieni się w ciągu kilku godzin.
Stan morza warto osobno sprawdzić na stronie IPMA dla Albufeiry lub wybrać inną interesującą nas plażę. Można tam znaleźć prognozowaną wysokość fal, kierunek zafalowania, wiatr oraz temperaturę wody.
To ważne rozróżnienie. Tabela pływów pokazuje poziom oceanu. Prognoza stanu morza mówi więcej o tym, z jaką siłą fale będą dochodzić do brzegu.
Dla wielu osób przypływ oznacza wyłącznie konieczność przesunięcia ręcznika. Warto jednak czasami zatrzymać się i spojrzeć, jak ogromna masa wody w ciągu kilku godzin zmienia cały krajobraz.
Jedno wybrzeże, zupełnie różne światy
Mieszkam w Algarve od ośmiu lat, a jego wybrzeże nadal mnie fascynuje. Wciąż odkrywamy plaże, na których nigdy wcześniej nie byliśmy. I to jest chyba w tym wszystkim najbardziej niesamowite.
Niektóre są małe, ukryte pomiędzy skałami i niewidoczne z drogi. Trzeba wiedzieć, gdzie zostawić samochód, którą ścieżką zejść albo przy jakim poziomie wody można przejść brzegiem.
Nie wszystkie od razu zauważa się na mapie. Obok części z nich można przejeżdżać wiele razy, nie mając pojęcia, że kilka minut dalej znajduje się mała zatoczka schowana przed światem.
Wystarczy jednak przejechać kilkadziesiąt kilometrów, żeby znaleźć się w zupełnie innym krajobrazie.
Na wschodzie, bliżej granicy z Hiszpanią, rozciągają się długie, szerokie i niemal płaskie plaże. Dalej pojawia się Ria Formosa — świat lagun, kanałów, mokradeł i wysp oddzielających stały ląd od otwartego oceanu.
Do części plaż trzeba popłynąć promem albo niewielką łodzią. Najpierw przepływa się przez spokojne wody laguny, a dopiero później dociera na zewnętrzną stronę wyspy, gdzie czeka Atlantyk.
W centralnym Algarve krajobraz ponownie się zmienia. Pojawiają się klify, skalne łuki, groty i niewielkie zatoczki. W okolicach Albufeiry, Armação de Pêra, Carvoeiro i Lagos plaże chowają się pomiędzy skałami.
Jedne są dobrze znane i łatwo dostępne. Do innych prowadzą schody, wąska ścieżka albo przejście dostępne tylko podczas odpływu.
Takie wybrzeże najlepiej poznaje się nie tylko z poziomu plaży. Można również pójść klifami, na przykład Szlakiem Siedmiu Wiszących Dolin, i zobaczyć z góry groty, skalne zatoczki oraz miejsca, do których można dotrzeć wyłącznie od strony oceanu.
Są też długie, szerokie plaże, takie jak Praia da Falésia, Praia dos Salgados czy Praia da Galé. Można iść nimi kilometrami. Podczas odpływu stają się jeszcze szersze, ale ocean nie odsłania tam grot i małych skalnych światów. Zmienia przede wszystkim położenie linii brzegowej.
Jeszcze inaczej wygląda wybrzeże w rejonie Lagos. Na trasie prowadzącej od Ponta da Piedade w stronę Praia da Luz można zobaczyć fantazyjne formacje skalne, jasne klify oraz potężną białą ścianę Praia de Porto de Mós.
A później jest jeszcze zachodnie wybrzeże.
Na Praia da Bordeira ogromne klify, wydmy i przestrzeń piasku sprawiają, że człowiek od razu czuje się bardzo mały. Ocean wydaje się tam silniejszy, bardziej surowy, a woda zazwyczaj jest chłodniejsza niż na południowym wybrzeżu.
To już zupełnie inne Algarve.
Które plaże warto zobaczyć w Algarve?
Chciałoby się powiedzieć, że wszystkie.
Każda ma w sobie coś ciekawego, a czasami nawet niewielka, zupełnie nieznana zatoczka zostawia po sobie więcej wspomnień niż plaża pokazywana we wszystkich przewodnikach.
Praia da Falésia zachwyca czerwonymi i pomarańczowymi klifami ciągnącymi się wzdłuż szerokiej plaży. To jedno z tych miejsc, które rzeczywiście robią wrażenie od pierwszego spojrzenia.
Praia da Marinha wygląda zupełnie inaczej. Ma skalne wieże, łuki i niewielkie zatoczki otoczone wapiennymi klifami. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów wybrzeża Algarve, ale latem bywa bardzo zatłoczona.
Praia de Porto de Mós zachwyca z kolei ogromnym, niemal białym klifem. Nie przypomina ani czerwonych ścian Falésii, ani niewielkich skalnych zatoczek w okolicach Albufeiry.
Na zachodzie warto zobaczyć Bordeirę. Nie dla skalnych łuków i turkusowej wody, lecz dla ogromnej przestrzeni, wydm i dzikiego oceanu. To miejsce przypomina, że Algarve nie kończy się na pocztówkowych zatoczkach południowego wybrzeża.
To tylko przykłady, a nie lista plaż, które trzeba koniecznie zaliczyć podczas tygodniowego urlopu. Takich zestawień jest już wystarczająco dużo.
Latem najbardziej znane miejsca bywają bardzo zatłoczone. Przy popularnych plażach trudno zaparkować, na schodach tworzą się kolejki, a na piasku brakuje przestrzeni.
Dlatego warto czasami zrezygnować z planu ułożonego przez przewodnik. Otworzyć mapę, wybrać odcinek wybrzeża i zobaczyć kilka plaż położonych blisko siebie. Zatrzymać się tam, gdzie coś nas zaciekawi. Pójść ścieżką, której wcześniej nie zauważyliśmy. Sprawdzić, co kryje się za kolejną skałą.
Będąc w Algarve przez tydzień, nie da się zobaczyć wszystkiego. Ale też nie o to chodzi.
Najpiękniejsze jest właśnie to, że zawsze pozostaje jeszcze jakaś plaża, na której nigdy wcześniej nie byliśmy.
Więcej takich miejsc znajdziesz w naszym subiektywnym przewodniku Zobacz Algarve.
Aleksandra Działak
Przez czternaście lat dziennikarka i redaktorka „Dziennika Łódzkiego”, (wcześniej publikowała jako Aleksandra Jasiczak). Dziś mieszka w Portugalii i opisuje Algarve z perspektywy codziennego życia, oceanu i podróży. Tworzy strony internetowe pod marką Kreatywna Buba.
